"Przebywanie w Tipi jest fascynujące. Duże, wygodne, wszechstronne, zapach palonego wewnątrz ogniska wywołuje we mnie odczucia nieograniczonej swobody, ciepła, przygody, radości. Przywołuje wspomnienia wspaniałych chwil spędzonych wraz z przyjaciółmi." Darek, właściciel Tipi
"Od 20 lat biwakuję w Tipi i nie wyobrażam sobie, że może być inaczej. Ognisko daje ciepło i klimat, a przez otwarte wiatrownice widzę gwiazdy i niebo - czego chcieć więcej." Robert, właściciel Tipi
"Noc spędzona w Tipi nie daje długo zapomnieć, nawet gwiazdy oglądane przez otwór w Tipi są inne i tajemnicze. Tego wrażenia nie da się do końca opisać, to trzeba po prostu przeżyć samemu." Pablo Czerwone Serce, właściciel Tipi
"Gdy przekroczyłem wejście do Tipi poczułem się jakbym był we własnym domu, bo panowała tam niesamowita atmosfera . Wydawało mi się jakbym był prawdziwym Indianinem. Piękne było to, że przez górny otwór w dzień wpadały promienie słońca, a nocą można było oglądać piękne gwieździste niebo." Wojtek, 13 lat
"Gdy jest za ciepło latem, podnosisz jakąś część płótna i robi się przyjemnie, gdy jest za zimno dorzucasz większy kawałek drewna, zamykasz drzwi i może mrozić na zewnątrz, bo wiesz ze Ciebie i tak to nie ruszy. Tipi jest po prostu super!" Krzysztof, właściciel Tipi
"Po chwilach spędzonych w Tipi czułam się fantastycznie. Bardzo podobała mi się atmosfera takiej ciszy, spokoju i przyjaźni jaka w nim panowała. Cały czas który tam spędziłam był przeżyciem, którego nie zapomnę do końca życia. To było coś nadzwyczajnego. Nie mogę się doczekać kiedy znowu będę mogła w nim zamieszkać." Angelika, 14 lat
" Czysty i piękny dom jak podarunek z dawnych, szczęśliwych czasów szlachetnej kultury Indian stał się moim azylem. To znaczy, że marzenia się spełniają. Od dzieciństwa fascynował mnie świat plemion, które z szacunkiem odnosiły się do przyrody i każdej żywej istoty nawet, jeśli ta stawała się celem polowań. Wierzenie i obyczaje Indian przepojone mistycyzmem, radością dziecka, prostotą i niezwykłą godnością to dzisiaj tęsknota za rajem utraconym. Odkąd Tipi stanęło na moim podwórku mogę na nowo wręcz namacalnie odkrywać doskonałość minionego raju. Idealna forma tej lekkiej, ale niezwykle trwałej konstrukcji zachwyca proporcjami. Wraz z wystającymi tyczkami otwiera się na magiczne działanie kosmosu, który zawarty w kolorystyce i symbolach malarskich przenika do wnętrza mistycznym ogniskiem pośrodku. Świętym ogniem - dającym Indianom i nam światło, ciepło, poczucie bezpieczeństwa, wreszcie radość z przebywania w jego bliskości z przyjaciółmi. Zapach dymu, wygodne siedziska i co ważne brak uciążliwych komarów sprawia, że niejednokrotnie słodko zasypiały tu dzieci, ale i dorośli, a nikomu nie chciało się wracać do murowanego domu, nawet podczas deszczu." Beata ze Śląska
Właścicielka i mieszkanka Tipi